Jak rozumieć żargon finansowy? – Słowniczek najpopularniejszych pojęć

Bank

Idąc do banku, czytając ulotkę firmy pożyczkowej czy nawet zawierając umowę na usługi telekomunikacyjne czy energię elektryczną można się zetknąć z trudnym żargonem finansowym, który dla przeciętnego Polaka może być niejasny, niezrozumiały.  Poniżej przybliżamy i staramy się w przystępny sposób wyjaśnić znaczenie najczęściej spotykanych terminów języka bankowego.


POŻYCZKI I KREDYTY
Gdy chcemy pożyczyć pieniądze, to mówimy o pożyczce lub kredycie – formalnie nie ma tu różnicy, choć przyjęło się, że pożyczkami najczęściej określa się kredyty na niewielkie kwoty, kilkuset czy kilku tysięcy złotych. Kredyty udzielane przez banki dzieli się na:

  • Kredyt gotówkowy (pożyczka gotówkowa, kredyt konsumencki) – taki kredyt udzielany jest bez zabezpieczenia po zweryfikowaniu przez bank naszej zdolności kredytowej, kwoty w różnych bankach mogą się różnić, ale najczęściej mieszczą się w przedziale 1000 zł – 150 000 zł. Spłata takiego kredytu najczęściej rozłożona jest na równe miesięczne raty, których liczbę można określić wnioskując o kredyt. Im dłuższy okres spłaty, tym niższa rata, ale i większy koszt kredytu.
  • Kredyt odnawialny lub limit w koncie – to dodatkowe pieniądze (nawet do 100 000 zł), które bank udostępnia klientowi w ramach posiadanego w tym banku rachunku w stałej miesięcznej wysokości. Klient może z tej opcji skorzystać, gdy skończą mu się środki na koncie, ale oczywiście nie musi tego robić, gdy nie ma takiej potrzeby. Spłata odbywa się najczęściej z bieżących wpływów na konto (np. emerytury czy pensji). Odsetki płaci się tylko od wykorzystanej kwoty z takiego limitu. Banki pobierają jednak prowizję od udzielenia takiego kredytu.  Limit w koncie to podobna opcja do karty kredytowej, z tym że w przypadku limitu łatwiej będzie uzyskać gotówkę bez ponoszenia dodatkowych kosztów.  Pewną odmianą kredytu odnawialnego jest tzw. debet na koncie czyli możliwość nieznacznego (najczęściej do 1000 zł) przekroczenia stanu konta, gdy mamy jakiś nieplanowany wydatek.
  • Kredyt hipoteczny – to kredyt zaciągany na zakup mieszkania lub budowę domu, którego spłata rozłożona jest najczęściej na kilkadziesiąt (20-30) lat i zabezpieczona odpowiednim wpisem w dziale IV księgi wieczystej kredytowanej nieruchomości. Jeżeli taki kredyt nie będzie spłacany, to w ostateczności bank może przejąć nieruchomość.
  • Konsolidacja (kredyt lub pożyczka konsolidacyjna) – jeżeli mamy kilka różnych kredytów gotówkowych w różnych bankach czy firmach pożyczkowych możemy spróbować obniżyć koszt ich obsługi konsolidując je w jeden kredyt. Wówczas należy przynieść wszystkie posiadane umowy kredytowe do banku, w którym chcielibyśmy dokonać konsolidacji, a bank przygotuje dla nas propozycję umożliwiającą spłatę posiadanych kredytów i zamienienie ich w jeden nowy kredyt z nieco mniejszym kosztem spłaty, ale często wydłużonym okresem spłaty.
  • RRSO – w reklamach czy ulotkach kredytów często zetkniemy się z tajemniczym skrótem RRSO, oznacza on Rzeczywistą Roczną Stopę Oprocentowania. Jest to wskaźnik, który z założenia ma zawierać wszystkie koszty kredytu i pokazać nam roczny koszt kredytu w ujęciu procentowym. Kiedyś próbując znaleźć korzystną ofertę kredytu porównywało się oprocentowanie, ale obecnie banki skomplikowały oferty kredytów o dodatkowe prowizje i ubezpieczenia, co powoduje, że samo oprocentowanie może nie decydować o realnym koszcie kredytu i jego atrakcyjności.
    RRSO ma zatem teoretycznie pokazać rzeczywiste oprocentowanie kredytu. Jak rozumieć RRSO? – Jeśli RRSO wynosi 0% oznacza to, że pożyczając 1000 zł musimy spłacić też 1000 zł, a więc koszt takiego kredytu wynosi zero złotych. Można więc założyć, że np. mając kredyt z RRSO wynoszącym 9,37% oraz drugi kredyt z RRSO równym 10,79%, ten pierwszy będzie dla nas tańszy czyli korzystniejszy.  Rzeczywiście tak będzie, ale pod warunkiem, że wszystkie parametry porównywanych kredytów będą takie same czyli okres kredytowania (ilość rat), taki sam rodzaj rat (równe lub malejące) oraz takie same elementy składowe (np. z ubezpieczeniem). Warto więc na spokojnie doczytać wszystkie szczegóły czy nawet dopytać w banku niż pochopnie podjąć decyzję np. na podstawie atrakcyjnej reklamy.

KARTY PŁATNICZE
Jeszcze 20 lat temu ilość miejsc, w których można było zapłacić kartą była niewielka, istniały ograniczenia odnośnie kwot od których sklepy akceptowały takie płatności.  Dziś wygoda wynikająca z płatności kartami zwyciężyła i nawet w takich miejscach jak placówki pocztowe czy kioski z gazetami znajdziemy już terminale płatnicze.  Nie musimy się martwić brakiem drobnych, tym czy sprzedawca nam wyda czy że zabraknie nam gotówki – karta płatnicza to naprawdę spora wygoda na co dzień i większe bezpieczeństwo. Oczywiście pod warunkiem, że odpowiednio chronimy swój numer PIN do karty.  Z jakimi rodzajami kart płatniczych można się spotkać, jakie są ich zalety i wady, na co zwrócić uwagę?

  • Karta debetowa (karta do konta) – to oczywiście najczęściej spotykany typ kart płatniczych. Taka karta jest na ogół z automatu wydawana przez bank do prowadzonego w tym banku rachunku indywidualnego (konta).  Taka karta umożliwia płacenie w punktach handlowych i usługowych oraz wypłatę gotówki w bankomacie, ale tylko do wysokości środków posiadanych na koncie.  Co raz częściej karty debetowe mogą być również wykorzystywane do płacenia w sklepach internetowych
  • Karta zbliżeniowa – może dotyczyć zarówno karty debetowej, jak i kredytowej, jest to funkcjonalność umożliwiająca szybkie płatności zbliżeniowe. Wystarczy więc taką kartę zbliżyć na sekundę czy dwie do terminala i jeśli kwota transakcji jest poniżej 50 zł to zostanie natychmiast zapłacona. Jeśli kwota transakcji jest wyższa niż 50 zł, to będziemy jeszcze musieli wprowadzić numer PIN i zatwierdzić zielonym przyciskiem na terminalu.
  • Karta kredytowa – to karta płatnicza, której wydanie wiąże się z przyznaniem nam przez bank określonego limitu kredytowego, np. 2000 zł czy 5000 zł. Wysokość limitu zależy od polityki banku i naszej zdolności kredytowej, którą bank oceni np. na podstawie wysokości emerytury czy posiadanych już zadłużeń kredytowych i tego, jak je spłacamy. Oznacza to, że możemy taką kartą płacić do kwoty tego limitu, po czym trzeba będzie oddać nasz dług wobec banku, a bank w kolejnym miesiącu znów udostępni nam takie same środki na tej karcie. Zwykle do wydania karty kredytowej nie jest konieczne posiadanie konta w banku – karta kredytowa ma swój własny numer rachunku i spłaty karty dokonujemy właśnie przelewając pieniądze na ten rachunek karty. Co miesiąc bank powinien nam przesłać pocztą, emailem lub udostępnić w bankowości internetowej wyciąg z karty czyli pełne zestawienie transakcji wykonanych kartą za miniony miesiąc. Banki najczęściej pobierają roczną lub miesięczną opłatę za korzystanie z takiej karty, warto więc porównać oferty kilku banków i wybrać najkorzystniejszą dla nas.
  • Okres bezodsetkowy (tzw. „Grace Period”) – na ogół wynosi on około 54-56 dni. Jeżeli posiadacz karty spłaci w tym okresie 100% zadłużenia wykazanego przez bank na zestawieniu transakcji, to nie zapłaci odsetek od kredytu kartowego. Oznacza to więc, że przez taki okres bank udostępnia nam środki nie pobierając żadnych opłat za ten kredyt. Warto jednak pamiętać, że Grace Period dotyczy tylko transakcji bezgotówkowych czyli płatności kartą w terminalu płatniczym. Od transakcji wypłaty gotówki z karty kredytowej, np. w bankomatach, odsetki trzeba będzie zapłacić, a dodatkowo najczęściej pobierana jest również prowizja od wypłat z bankomatu.