Spis treści
Coraz więcej osób, niezależnie od wieku, zmaga się z przewlekłym bólem – niegdyś typowym dla seniorów, dziś często obecnym także u młodszych pacjentów. Winne są zmiany w stylu życia: siedząca praca, wady postawy, brak aktywności fizycznej czy nieprawidłowe nawyki. Jedną z nowoczesnych metod leczenia tego rodzaju dolegliwości jest kriolezja – małoinwazyjny zabieg, który przynosi długotrwałą ulgę w bólu.
O wskazaniach do procedury, jak i o tym, na czym polega mechanizm jej działania, mówi lek. Daniel Płomiński, ortopeda traumatolog, chirurg kręgosłupa Centrum Medycznego Ortho-Plus z Krakowa.
Na czym polega zabieg?
Kriolezja to małoinwazyjna metoda leczenia bólu przewlekłego, a więc trwającego dłużej niż trzy miesiące. Technika wykonywana jest przez lekarza specjalistę (ortopedę, neuroortopedę, anestezjologa lub neurochirurga), a polega na zamrażaniu zakończeń włókien nerwowych przy użyciu specjalnej sondy, co blokuje przewodzenie bólu. Po przeprowadzonym zabiegu pacjent w dość szybkim czasie zaczyna odczuwać ulgę, która może trwać od kilku-kilkunastu miesięcy, do – w niektórych przypadkach – nawet kilku lat.

Jeśli zachodzi taka potrzeba, procedura może być następnie bez przeszkód powtórzona.
Kiedy najczęściej wykonuje się kriolezję?
W tym momencie zabieg, choć jego skuteczność jest niepodważalna, nie należy do powszechnie znanych. Dlatego warto w tym miejscu odpowiedzieć na kilka pytań, często padających w gabinetach. – Pacjent decyduje się na niego w konkretnym momencie. Rzadko jest to procedura “pierwszego rzutu”, najczęściej wykonywana jest u osób z bólem długotrwałym. U pacjentów, u których leki przeciwbólowe przestały przynosić rezultaty. Tyczy się to zwłaszcza pacjentów starszych, którzy bardzo często i tak przyjmują już duże ilości różnego rodzaju farmaceutyków – tłumaczy specjalista CM Ortho-Plus.

Jak długo trwa zabieg?
Samo przeprowadzenie kriolezji zajmuje od ok. 30 do 60 minut, w zależności od obszaru, w którym jest wykonywana, jak i od liczby mrożonych punktów. Wykonuje się ją w znieczuleniu miejscowym, w sali zabiegowej. Po zabiegu pacjent pozostaje w ośrodku na kilkunasto-kilkudziesięciominutową rekonwalescencję i obserwację.
Po tym czasie, o ile nie występują jakiekolwiek powikłania, może udać się do domu. – Zabieg nie wymaga hospitalizacji, choć zaleca się, by pacjent wracał do domu w towarzystwie bliskiej osoby – tłumaczy lekarz.
Czy są przeciwwskazania?
Czy zabiegowi może się poddać każdy? Istnieją do tego pewne przeciwwskazania, choć są one naprawdę nieliczne. – Podczas kriolezji kluczowa jest współpraca z lekarzem, zwłaszcza w trakcie stymulacji i zamrażania nerwów. Niezbędne jest, aby pacjent aktywnie informował o odczuwanych dolegliwościach bólowych i zmianach w ich odczuwaniu w trakcie. Komunikacja pozwala na precyzyjne dostosowanie zabiegu do indywidualnych potrzeb pacjenta – przekonuje specjalista. Ponadto wśród przeciwwskazań wymienić należy również stany po zawale serca lub udarze mózgu (w ciągu 3 miesięcy), ciężkie choroby układu krążenia, obecność stymulatora serca, ciążę lub zmiany skórne i infekcje w miejscu zabiegu.
Koszt pojedynczej procedury zależny jest od różnych czynników, takich jak lokalizacja (kręgosłup, stawy, nerwy), liczba mrożonych punktów, jak i gabinetu, w którym jest wykonywana. Cena może wynosić już od kilkuset do kilku tysięcy złotych za jeden zabieg. – Jest to skuteczna i bezpieczna alternatywa dla farmakoterapii – szczególnie dla pacjentów z przewlekłym bólem, którzy nie kwalifikują się do operacji – konkluduje specjalista Ortho-Plus.
lek. Daniel Płomiński – współzałożyciel i współwłaściciel pełniący funkcję dyrektora medycznego Centrum Medycznego „Ortho-Plus” w Krakowie. W latach 2014 – 2020 Starszy Asystent Oddziału Klinicznego Chirurgii Ogólnej, Ortopedii i Obrażeń Wielonarządowych CUMRiK SU w Krakowie. W latach 2003 – 2014 Asystent i Starszy Asystent Oddziału Urazów Wielonarządowych, Ortopedii i Neuroortopedii Szpitala Specjalistycznego im. Ludwika Rydygiera w Krakowie.
Członek Polskiego Towarzystwa Chirurgii Kręgosłupa, AOSpine i EuroSpine.


