Hobby emeryta – wiersze

hobby emeryta – wiersze
hobby emeryta wiersze

Świat poezji zachęca do refleksji, zbliża do natury, i tej, która nas otacza i tej, która jest naszym indywidualnym wnętrzem związanym z temperamentem i osobowością. Nie trzeba być wykształconym polonistą, by się za poezję zabrać. Niektórzy twierdzą, że lepiej nawet nie być i tym samym nie szukać podmiotu lirycznego, czy nie analizować rymów.

Poezja dla każdego

Jan Brzechwa zapamiętał się w naszych głowach jako twórca pogodnej poezji dziecięcej, jednak przez większość swojego życia praktykował jednocześnie jako prawnik, ukończył bowiem Wydział Prawa Uniwersytety Warszawskiego. Marek Hłasko dla odmiany zbuntowany wobec wszelkich zasad, notorycznie wyrzucany był ze szkół, sprawiając problemy wychowawcze i demoralizując kolegów. Podobnie sprawa się miała z Cyprianem Kamilem Norwidem, który szkoły zmieniał wielokrotnie, by ostatecznie próbować kształcić się na malarza. Oznacza to, ni mniej, ni więcej, że w świecie poezji nic nie jest oczywiste, choć dominuje pogląd, że poezja, jak każdy rodzaj sztuki, pozostaje elitarna. Tymczasem poezja każdego może rozbawić, jeśli jest humorystyczna i dla każdego może stanowić dobrą łamigłówkę, gdy próbujemy rozszyfrować ukrytą w niej myśl. To często zabawa słowem, która wymaga głębszej refleksji.

Wiersz jako forma terapii

Biblioterapia to pojęcie znane zdecydowanie bardziej od poezjoterapii. To zapewne pokłosie faktu, że jak już czytamy, to częściej prozę niż wiersze. Tymczasem specjaliści z tej dziedziny mówią o tym, że terapeutycznie w poezji działa zarówno rym, jak i metafora. Rym sprzyja rozładowaniu zalegających emocji, a metafora pozwala nabrać dystansu do siebie i spraw, które nas przytłaczają. To trochę taka możliwość spojrzenia z innej niż nasza perspektywy. Świeże spojrzenie w połączeniu z pozwoleniem sobie na zwolnienie się na chwilę z zadaniowej postawy działają leczniczo. Nie zawsze sobie potrafimy odpuścić, zakładając, że tylko wzmożona aktywność, może nawet spełnianie czyichś oczekiwań i potrzeb, nadają naszemu życiu sens. Czasem wystarczy, że przeczytamy kilka wersów, by rozbudziła się nasza refleksja. Czytając, czy pisząc wiersze, wyostrzamy naszą uwagę na znaczenie słów w codziennym życiu. Pomaga to nam lepiej słuchać innych, ale też samych siebie.

Jak zacząć pisać wiersze?

Może zdarzyć się tak, że niektórzy chcieliby spróbować swoich sił w tworzeniu, a nie tylko czytaniu. Problem w tym, jak się do tego zabrać? Czasem warto zacząć od luźnego spisania tego, co mamy w głowie. Swobodna myśl, słowo czy może jakiś jeszcze niepołączony z niczym wers mogą tu być kluczem. Nie przypadkiem przecież głowa nam coś podpowiada. Warto zastanowić się też, czy jest coś, o czym chcemy pisać, np. osoba, rzecz, miejsce. Być może na początku w pisaniu będziemy bardziej dosłowni, konkretni, ale z czasem uda nam się bardziej symbolizować rzeczywistość, użyć metafory, posłużyć się emocjami. Bo przecież, jeśli już o czymś chcemy pisać, to na pewno budzi to emocje. Nie bójmy się ich przeżywać, a wtedy i łatwiej pozwolimy sobie przelać je na papier. Nasze emocje w gruncie rzeczy tworzą nastrój wiersza, więc jeśli się ich boimy, to będziemy się też obawiali chwycić za długopis i napisać pierwsze słowo.

Paradoksalnie ostatecznie w odbiorze poezji ważny jest po prostu odbiorca i jego chęć do przyglądania się światu rzeczy i ludzi. Tak więc to, co przeczytamy czy co napiszemy i damy przeczytać komuś zależy od osobistej otwartości na sprawy inne niż dosłowne i kwestie emocjonalne. Nie zrażajmy się, gdy nasza twórczość okaże się nie do końca zrozumiana, cieszmy się tym, że sami dla siebie znaleźliśmy kreatywny sposób na wyrażenie emocji i spędzanie czasu.